Zmierzyli prędkość warszawskich kierowców podczas burzy śnieżnej
Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie opublikował dane z systemu Automatycznego Pomiaru Ruchu zebrane podczas poniedziałkowej zamieci. Jak nietrudno zgadnąć, kierowcy drastycznie zmniejszyli tempo jazdy po stołecznych ulicach.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
"Poniedziałkowa zamieć zasypała Warszawę i narobiła zamieszania na stołecznych drogach. Chociaż ulice pozostawały cały czas przejezdne, to warunki jazdy nie były komfortowe" – czytamy w komunikacie Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Kierowcy, którzy utknęli w poniedziałkowych godzinach popołudniowego szczytu (które przez warunki pogodowe przedłużyły się do wieczora), pewnie użyliby innego określenia na to, z czym musieli się zmierzyć, podobnie pasażerowie sparaliżowanej komunikacji miejskiej. Co do przejezdności ulic też pewnie są różne wersje, jednak najlepiej oprzeć się na twardych danych.
Wielu kierowców może o tym nie wiedzieć, ale prędkość jazdy w Warszawie jest mierzona nie tylko w miejscach, gdzie stoją radary. Dzięki ulokowanym w całym mieście stołecznym punktom systemu Automatycznego Pomiaru Ruchu, ZDM ma możliwość monitorowania natężenia ruchu i średnich prędkości.
Śliskie warunki, słaba widoczność i silne opady śniegu z porywistym wiatrem zmusiły kierowców do zdjęcia nogi z gazu w miniony poniedziałek (15.01.). Jak pokazują dane, na niektórych ulicach prędkość jazdy spadła nawet o połowę w porównaniu z pomiarami z poniedziałku tydzień wcześniej.
Godzina |
Miejsce pomiaru |
Różnica śr. V między 15.01. a 8.01. |
Spadek śr. V o |
17:00 |
Al. Prymasa Tysiąclecia |
-27 km/h |
45 proc. |
17:00 |
Ul. Okopowa |
-20 km/h |
41 proc. |
18:00 |
Ul. Waryńskiego |
-30 km/h |
50 proc. |
18:00 |
Ul. Jana Pawła |
-28 km/h |
46 proc. |
ZDM przyjrzał się m.in. al. Prymasa Tysiąclecia na odcinku między ul. Armatnią a ul. Kasprzaka. Jeszcze o godzinie 10:00 ruch w kierunku północnym płynął tu swoim tempem, i średnia prędkość wynosiła 65 km/h. O godzinie 15:00 zanotowano 52 km/h, zaczynał się popołudniowy szczyt, a o 17:00 prędkość zmalała już do 33 km/h – tydzień wcześniej o tej samej porze kierowcy jeździli tu średnio o prawie 30 km/h szybciej. Dopiero o 21:00 średnia prędkość jazdy przekroczyła granicę 50 km/h, podczas gdy zwykle o tej porze wynosi w tym miejscu powyżej 70 km/h.
Przenieśmy się na odcinek ul. Waryńskiego między ul. Batorego a Rondem Jazdy Polskiej. O godzinie 15:00 i 16:00 średnie tempo jazdy nie odbiegało od pomiarów z poprzedniego tygodnia. Natomiast o 17:00 na jezdni w stronę Mokotowa spadło poniżej 40 km/h, a o 18:00 wynosiło już tylko 30 km/h. Zwykle po 17:00 średnia prędkość w tym miejscu to 60 km/h, tymczasem w śnieżny poniedziałek do końca dnia nie przekroczyło już 50 km/h.
Podobne spadki ZDM zaobserwował też na ul. Okopowej, na odcinku między al. Solidarności a Rondem "Radosława": Od godziny 17:00 kierowcy byli zmuszeni jeździć tylko 28-29 km/h, czyli o ok. 20 km/h wolniej niż 7 dni wcześniej. W al. Jana Pawła II (odcinek Rydygiera-Broniewskiego) średnia prędkość w godzinach 17:00-22:00 spadła z 59-65 km/h do 33-47 km/h.