Uber wygrał przetarg. Skorzystają na tym pasażerowie
Kierowcy taksówek realizujący przewóz osób za pomocą aplikacji Uber będą mieli swoje miejsca postojowe przy Dworcu Centralnym w Warszawie. To z pewnością nie spodoba się tradycyjnym taksówkarzom. Czy to zaostrzy trwający od wielu lat konflikt?
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Wokół taksówek przy Dworcu Centralnym krążą legendy. W sieci mnóstwo jest historii oszukanych ludzi, którzy pod koniec kursu dowiadywali się o niebotycznej kwocie do zapłaty, lub do miejsca docelowego docierali okrężną drogą, co również miało wpływ na rachunek. Nieuczciwi kierowcy rujnowali wizerunek taksówkarzy, którzy chcieli rzetelnie realizować przewozy.
W kontekście przejazdów "na aplikację" również można trafić na mnóstwo przypadków, gdzie dochodziło do niebezpiecznych, podlegających już pod poważne paragrafy, sytuacji, których dopuszczali się kierowcy, często nieposiadający odpowiedniej licencji, badań lekarskich, a nawet prawa jazdy. Nie da się również podważyć efektów wielu kontroli przeprowadzanych przez odpowiednie służby, które wykazują, że w tej przestrzeni dochodzi do wielu zaniedbań.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
To nie znaczy jednak, że w tym środowisku nie ma kierowców posiadających wszystkie wymagane zezwolenia, realizujących przejazdy w bezpieczny sposób, ale jednak w niższych cenach. A te ostatnie przyciągają klientów, przy okazji denerwując tradycyjnych taksówkarzy ponoszących wyższe koszty tej działalności, którzy siłą rzeczy nie mogą konkurować z Uberem pod względem kosztów przejazdu.
Aktualnie wieloletni konflikt między przewoźnikami może zaostrzyć efekt przetargu i umowa podpisana między Uberem a PKP. Kierowcy realizujący przejazdy z pomocą aplikacji będą mieli wydzieloną strefę na Dworcu Centralnym w Warszawie, gdzie będą mogli parkować. Tym samym będą bardziej dostępni dla podróżnych. To już drugie strategiczne miejsce postoju przy kluczowym węźle komunikacyjnym. Podobnie jest w przypadku Lotniska Chopina, gdzie również znajduje się wydzielona strefa.
— Po kilkugodzinnej podróży pociągiem każdy z nas chciałby jak najszybciej znaleźć się w miejscu docelowym — niezależnie od tego, czy zatrzymujemy się w hotelu, czy wracamy do domu. Naszym celem jest sprawienie, aby proces ten przebiegł jak najsprawniej i dlatego cieszymy się z podpisanej umowy z tak ważnym partnerem, jakim jest PKP, szczególnie tuż przed świętami, czyli czasem intensywnych powrotów i wyjazdów — powiedział Marcin Moczyróg, dyrektor generalny, Uber CEE.
Firma przekonuje, że ma to ograniczyć nieuczciwe przewozy po zawyżonych cenach. Korzystając z Ubera znamy kwotę przejazdu, zanim zdecydujemy się na kurs.
Wygrany przetarg nie sprawi jednak, że pozostałe podmioty znikną z okolic Dworca Centralnego. Klient w dalszym ciągu będzie mieć wybór, z jakich usług chce skorzystać, i wciąż będzie istniało ryzyko, że pojedzie z nieuczciwym kierowcą, płacąc kilka razy więcej za kurs lub trafi na pojazd zamówiony przez aplikację, za którego kierownicą będzie osoba nieposiadająca kompletu uprawnień. Należy mieć jednak nadzieję, że z czasem takich zjawisk, bez względu na przewoźnika, będzie coraz mniej.