Tunel na "Zakopiance" otwarty. Google zaleca jego omijanie
Kierowcy długo czekali na ten moment. Od 12 listopada mogą korzystać z tunelu pod górą Luboń Mały na trasie do Zakopanego. Popularna nawigacja prowadzi jednak kierowców starą drogą.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Turyści odpoczywający w Zakopanym ruszyli w drogę powrotną i… utknęli w korku. Jak donosi Polska Agencja Prasowa, na wyjeździe z miasta utworzyły się nie lada zatory. Sznur aut stoi też pomiędzy Nowym Targiem a skrzyżowaniem w Klikuszowej. Sygnalizacja świetlna jest tam wyłączona. To nie koniec problemów.
Korki miały miejsce też na wysokości Skomielnej Białej. Policja radzi, aby kierowcy jechali zgodnie z zaktualizowanym oznakowaniem drogi i nie sugerowali się w wskazówkami nawigacji Google, która jeszcze "nie wie" o nowej trasie. Ruch w tunelu odbywa się bez przeszkód.
Jeszcze w 2016 roku, kiedy rozpoczynano budowę S7 między Lubniem i Rabką-Zdrój, pokonanie 16 km "starej" DK7 zajmowało ok. 15 minut (średnia prędkość 42 km/h). Dzięki tunelowi Marii i Lecha Kaczyńskich ten czas zostanie skrócony o połowę.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przypomina, ze w tunelu obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h, a dodatkowo zamontowano tam odcinkowy pomiar prędkości. Przejazd przez tunel trwa dwie minuty.