Najmniejszy volkswagen zniknie z rynku. Nie oszczędzili nawet wersji na prąd
Po 12 latach od rynkowego debiutu Volkswagen ostatecznie żegna się z Up-em. Ostatnie sztuki opuszczą fabrykę przed końcem 2023 roku.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
To było do przewidzenia. Po tym jak Seat zrezygnował z Mii a Škoda z Citigo, Volkswagen trzymał się dzielnie. W końcu jednak musiał dołączyć do pozostałych marek koncernu, decydując o końcu produkcji popularnego mieszczucha zarówno w spalinowym wydaniu Up, jak i elektrycznym e-Up.
Up to zdecydowanie jeden z najstarszych konstrukcyjnie modeli w gamie koncernu. Dziś, w dobie postępującej elektryfikacji miał coraz mniejszą rację bytu. Smutna wiadomość jest taka, że bezpośredniego następcy nie będzie. Volkswagen pracuje jednak nad małym i przystępnym cenowo elektrykiem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Szczegóły dotyczące modelu o potencjalnej nazwie ID.1 wciąż jednak pozostają nieznane. Do czasu debiutu zapowiadanego elektryka, klienci chętni na małego volkswagena będą skazani na Polo, startujące obecnie od kwoty 103 900 zł. Cóż - tanio już było.