Ferrari Enzo w fabrycznym stanie trafi na aukcję. Nawet nie zdjęli folii
Każde jeżdżące Enzo to nie lada gratka dla kolekcjonera. A co powiecie na egzemplarz, który nigdy nie został zarejestrowany, a na liczniku ma zaledwie 141 mil? Takie auto już niebawem trafi na aukcję RM Sotheby's.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Przyznacie, że srebrny raczej nie jest najbardziej pociągającym lakierem w gamie Ferrari. Na tym jednak koniec wad prezentowanego auta. Cała reszta jest bowiem idealna. To prawdopodobnie najlepiej zachowany egzemplarz spośród 400 wyprodukowanych. Mówiąc wprost – to fabrycznie nowe auto.
Choć pochodzi z 2003 roku, nigdy nie zostało zarejestrowane. Prosto z Włoch trafiło do japońskiego garażu, w którym spędziło resztę życia. Właściciel nie pokusił się nawet o zdjęcie fabrycznych folii, które wciąż znajdziemy m.in. na progach czy pedałach.
Przebieg też jest znikomy. Wynosi zaledwie 141 mil, z czego większość wykręcili pewnie Włosi podczas poprodukcyjnych testów. Część elementów może pewnie wymagać wymiany z racji wieku. Mimo to raczej trudno o równie dobrze zachowane Enzo.
Wyjątkowy stan z pewnością znajdzie swoje odzwierciedlenie w cenie. Za jaką kwotę srebrne Enzo zmieni właściciela? Odpowiedź poznamy najpóźniej 17 marca, gdyż właśnie wtedy zakończy się aukcja RM Sotheby's.