Śmierć na A1. Tragiczny finał naprawy ciężarówki
Do ogromnej tragedii doszło na autostradzie A1 w powiecie kutnowskim (woj. łódzkie). 64-letni mężczyzna próbował na MOP Strzelce naprawić uszkodzoną ciężarówkę. Niestety, w pewnym momencie został przygnieciony przez element ciągnika siodłowego. Kierowca zginął na miejscu.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Tragedia rozegrała się w godzinach porannych - przekazał serwis info112.pl. Służby ratunkowe otrzymały informację o zdarzeniu na 228. kilometrze autostrady A1 w miejscowości Niedrzew Drugi w powiecie kutnowskim.
Śmierć na A1. Tragiczny finał naprawy ciężarówki
Na miejscu pojawili się policjanci i strażacy. Z ich wstępnych ustaleń wynika, że w samochodzie ciężarowym doszło do usterki, przez co 64-latek zatrzymał się na Miejscu Obsługi Podróżnych Strzelce i postanowił naprawić awarię na własną rękę. W pewnym momencie został jednak przygnieciony przez element ciągnika siodłowego.
- Prawdopodobnie doszło do usterki układu pneumatycznego - przekazał portalowi info112.pl mł. bryg. Jędrzej Pawlak z Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Niestety, 64-letni mężczyzna wskutek odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu. Okoliczności tej tragedii wyjaśni śledztwo.
Z informacji portalu gostynin24.pl wynika, że zmarły 64-latek był Ukraińcem, pracował dla jednej z polskich firm przewozowych. Pojazd ciężarowy zmiażdżył mu klatkę piersiową.