Maserati żegna się z V8. To koniec pięknej historii
Maserati, jak większość współczesnych marek, coraz wyraźniej zmierza w kierunku elektryfikacji i downsizingu. Marka z trójzębem nie zamierza już oferować ośmiocylindrowych silników. Na pożegnanie przygotowała ostatni, wyjątkowy egzemplarz.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
To Maserati Quattroporte Grand Finale. Po wycofaniu V8 z Ghibli i Levante w ubiegłym roku, Quattroporte dzielnie chroniło honoru ośmiocylindrówek. Niestety wszystko ma swój kres.
Podwójnie doładowane V8 o pojemności 3,8 litra całkowicie znika z gamy włoskiej marki. Robi to jednak w pięknym stylu, pod maską specjalnego Quattroporte Grand Finale przygotowanego w ramach programu Fuoriserie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Auto wyróżnia się granatowym lakierem nadwozia Blu Nobile przełamanym wstawkami z włókna węglowego i aluminium. Te same materiały, tyle że w towarzystwie skóry znajdziemy także we wnętrzu.
Najważniejsze drzemie jednak pod maską. 580-konna jednostka jest nie tylko inżynieryjnym, ale i wizualnym dziełem sztuki. W ostatnim egzemplarzu dodatkowo ozdobiono ją własnoręcznymi podpisami pracowników działu Fuoriserie, którzy pracowali przy tym egzemplarzu.
Ostatnie Maserati z V8 jest zarazem ostatnim Quattroporte tej generacji. Samochód trafi do klienta z USA. W planach włoskiej marki jest już następca flagowej limuzyny. Będzie jednak mniejszy i z pewnością nie dostanie ośmiocylindrowego silnika.