Maserati zapowiada GranCabrio. Łatwo je sobie wyobrazić
Włosi opublikowali zdjęcia zakamuflowanego kabrioletu, który ujrzy światło dzienne w 2023 roku. Wygląd nie jest jednak wielką tajemnicą. W końcu to nic innego, jak otwarte wydanie znanego nam GranTurismo.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Maserati GranCabrio przechodzi ostatnie szlify. Testowe egzemplarze przemierzają okolice Modeny w pełnym kamuflażu, choć większość i tak wie, co się pod nim kryje. To stylistyka i technologie, które zadebiutowały już w GranTurismo. Trudno mieć wątpliwości co do urody jego otwartej wersji.
Na pierwszych zdjęciach w oczy rzuca się przede wszystkim owalny grill z centralnie umieszczonym trójzębem. Są też wąskie, pionowe reflektory i dość obłe kształty. Nawet dach, mimo że składany, wydaje się bliski temu z GranTurismo. Za to sam tył nieco się już różni. Jest bardziej spłaszczony.
Jeśli chodzi o napęd, spodziewamy się doładowanej trzylitrówki V6 Nettuno generującej od 497 KM mocy i 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego w standardzie lub 558 KM i 650 Nm w wydaniu Trofeo. Jest też napęd na cztery koła, który jednak faworyzuje tylną oś.
Warto odnotować, że będzie też wydanie elektryczne, wpisujące się w strategię zakładającą pełną elektryfikację gamy Maserati do 2030 roku. Zadebiutuje jednak nieco później niż odmiana spalinowa, którą powinniśmy poznać w pierwszej połowie 2023 roku.