Kompletnie pijany szedł autostradą A2. Policjanci uratowali mu życie
40-latek wybrał się na nocny spacer autostradą. Jak tłumaczył policjantom, chciał dotrzeć pieszo do Płocka.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
W sobotni wieczór dyżurny sulęcińskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który porusza się pieszo autostradą A2 w kierunku Świecka. Na miejsce wysłano patrol policji.
Funkcjonariusze po przybyciu do wskazanej lokalizacji zauważyli mężczyznę siedzącego na barierze energochłonnej. 40-latek miał przy sobie plecak i walizki. Został natychmiast zabrany do radiowozu i przewieziony w bezpieczne miejsce.
Jak tłumaczył mundurowym, chciał dotrzeć do Płocka. Przeszedł pięć kilometrów i się zmęczył, więc usiadł, żeby odpocząć. Podejrzany nie miał przy sobie żadnych elementów odblaskowych ani latarki. Co więcej, znajdował się w stanie upojenia alkoholowego.
Został przewieziony do sulęcińskiej jednostki, gdzie spędził noc. Następnego dnia ukarano go mandatem w wysokości 1000 zł i poinformowano o potencjalnych konsekwencjach takiego zachowania. Spacer autostradą mógł bowiem skończyć się tragicznie.