Jedno paliwo już drożeje. Powody są oczywiste
Po ostatnich dniach z "aferką dystrybutorową" można zaobserwować, że jedno z paliw idzie powoli w górę, ale tempo wzrostu może za chwilę przyspieszyć. Na wielu stacjach już przebiło psychologiczną barierę.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Chodzi o autogaz, który w okresie letnim tankowaliśmy znacznie poniżej 3 zł/litr, natomiast obecnie na stacjach regularnie widać trójkę z przodu. Wiele mówiło się przed wakacjami o możliwych podwyżkach tego paliwa przez embargo na gaz z Rosji, ale firmy importujące to paliwo doskonale sobie z tym poradziły. Niestety czujemy już jesień i gaz musi być droższy.
Wynika to z rychłego rozpoczęcia sezonu grzewczego. Przypominamy, że gaz LPG to mieszanina propanu i butanu. Tymczasem propan to jedno z paliw, którym ogrzewa się w Polsce domy. Wiele gospodarstw już szykuję się do sezonu grzewczego, więc rośnie popyt na ten gaz. Zatem i LPG drożeje.
Od 1 grudnia autogaz może być jeszcze droższy, ponieważ na stacjach pojawi się zimowa mieszanina LPG. Latem stosunek składników LPG to 40 proc. propanu i 60 proc. butanu. Natomiast zimą proporcje te się odwracają, a to właśnie propan jest gazem droższym.
Zatem podwyżki autogazu już można zauważyć, a będą jeszcze większe. W ubiegłym roku od grudnia gaz zaczął regularnie drożeć, by w lutym 2023 roku osiągnąć szczytową cenę 3,17 zł/l. W tym roku można się spodziewać wyższej.