Cupra Leon także z silnikiem 1.5 TSI. Na co komu Seat?
Cupra zdaje się coraz mocniej wkraczać na terytorium Seata, powodując wątpliwość w sens jego istnienia. Najwyraźniej jednak Hiszpanie mają inne zdanie na ten temat.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Polityka Hiszpanów nie przestaje zadziwiać. Najpierw wydzielili Cuprę, jako stricte sportową markę, a następnie zaczęli ją demokratyzować oferując modele z coraz to słabszymi silnikami. Zaczęło się od Formentora, który już od dłuższego czasu jest dostępny również w "cywilnych" wersjach. Teraz podobny los czeka Leona.
Cupra oficjalnie zapowiedziała uzupełnienie gamy szybkiego kompaktu o nieco wolniejsze wersje, wliczając w to bazowe 1.5 TSI o mocy 150 KM, a także mocniejsze 2.0 TSI 190 KM. Obie ze standardową, automatyczną przekładnią DSG.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że te same jednostki znajdziemy również w gamie Seata Leona. Jedyną różnicą jest niemożność sparowania słabszej z automatem. Mamy więc do czynienia z czymś w rodzaju zdublowanej oferty, a nawet wewnętrznej konkurencji.
Pytanie, co na to klienci. Kto wybierze cuprę, a kto seata? Jak duże będą różnice w cenach? Odpowiedź poznamy pewnie już niebawem