BMW wstrzymuje eksport do Rosji i lokalną produkcję. Możliwe też utrudnienia w Niemczech
BMW dołącza do grona marek, które w wyniku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego postanowiły znacząco ograniczyć swoją działalność na Wschodzie. Przewiduje się, że sytuacja będzie też rzutować na inne zakłady marki.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
BMW opublikowało oficjalny komunikat, w którym informuje o decyzjach dotyczących rynku rosyjskiego - "W związku z obecną sytuacją geopolityczną wstrzymujemy naszą lokalną produkcję w Rosji oraz eksport na rosyjski rynek".
Mowa przede wszystkim o montowni w Kaliningradzie, która pod przewodnictwem Avtotor działa od ponad 20 lat, a w 2021 roku wytworzyła 12 tys. pojazdów. Niestety, problemy nie ograniczą się wyłącznie do Rosji, lecz wpłyną na kondycję całego koncernu z Monachium. BMW jest bowiem zależne od licznych poddostawców z Rosji czy Ukrainy. Zgodnie z doniesieniami agencji Reuters, mowa aż o 49 różnych podmiotach.
Zakłócenie ich działalności w wyniku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego może przełożyć się na poważne utrudnienia także w niemieckich fabrykach. Jak donosi portal Automotive News Europe, zakłady w Dingolfing już przygotowują się do przymusowych przerw w produkcji.
Warto też wspomnieć, że rosyjski rynek stanowił ważne ogniwo w procesie dystrybucji BMW. W 2021 roku Niemcy sprzedali tam aż 46 802 auta, co było wynikiem 10 proc. lepszym niż w roku 2022. Niestety, w obecnej sytuacji o dalszych wzrostach można tylko pomarzyć.