Pętla się zaciska. Nowe fotoradary już prawie w komplecie
Łamiący przepisy kierowcy mają coraz trudniejsze życie. Na finiszu jest potężny program rozszerzenia i modernizacji systemu fotoradarów na polskich drogach. Do znanych już rozwiązań dołączyła zupełnie nowa kategoria sprzętu. Mandat może wynieść 2000 zł.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Na masztach więcej i nowocześniej
Od 1 stycznia do 21 listopada 2023 r. stacjonarne fotoradary na polskich drogach zarejestrowały 542,4 tys. naruszeń przepisów, odcinkowe pomiary prędkości – 292,8 tys., systemy RedLight (w tym na przejazdach kolejowo-drogowe) – 42,1 tys. przypadków zignorowania czerwonego światła, a kontrole mobilne: 15,8 tys. naruszeń przepisów. Łącznie to 893 tys. potencjalnych mandatów. Takie są efekty rozszerzania systemu automatycznej kontroli nad ruchem drogowym. Duża inwestycja właśnie ma się ku końcowi.
"Montaż 26 fotoradarów w nowych lokalizacjach został zakończony w ubiegłym roku. W ramach wymiany najstarszych i najbardziej wyeksploatowany urządzeń zastąpiono już 231 z 247 zaplanowanych. Pozostałych 16 urządzeń zostanie wymienionych w ciągu najbliższych dni" – informuje Autokult.pl biuro prasowe Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który nadzoruje działanie polskiego systemu fotoradarów.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że nie chodzi tu tylko o wymianę starych fotoradarów na takie same, ale nowe. 147 zużytych urządzeń wymieniono na nowy rodzaj fotoradaru – Mesta Fusion RN. Ten potężny fotoradar potrafi jednocześnie śledzić aż 32 pojazdy i poza przekroczeniem dozwolonej prędkości jest w stanie wykryć przekroczenie ciągłej linii, wyprzedzanie z niewłaściwej strony, zawracanie mimo zakazu czy jazdę z nieprawidłowego pasa (np. jazdę na wprost z pasa do skrętu).
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Koniec z gnaniem autostradami
W 2022 r. GITD podpisało umowę na montaż 39 zestawów do odcinkowego pomiaru średniej prędkości. Jak informuje mnie biuro prasowe GITD, "32 odcinkowe pomiary prędkości są już zamontowane, w pozostałych przypadkach prowadzone są prace". Wśród nowych lokalizacji znalazły się odcinki zlokalizowane na drogach ekspresowych i autostradach, co jest nowością w stosowaniu tego rozwiązania.
Odcinkowy pomiar ruszył lub niebawem ruszy m.in. na:
- S14 w woj. łódzkim, węzły Dobroń – Pabianice Płn. (7 km),
- A1 w woj. pomorskim, węzły Peplin – Swarożyn (11 km),
- A1 w woj. kujawsko-pomorskim, węzły Nowy Ciechocinek – MOP Kałęczynek (13 km),
- A4 w woj. małopolskim, węzły Balice – Rudno (18 km),
- A4 w woj. dolnośląskim, węzły Kostomłoty – Kąty Wrocławskie (11 km),
- A2 w woj. wielkopolskim, MOP Leonia – węzeł Kuny PPO Żdżary (12 km).
Kontrola również na przejazdach
Prędkość to jednak nie wszystko. GITD chce również skuteczniej walczyć z ignorowaniem przez kierowców czerwonego światła. W pierwszym rzędzie na skrzyżowaniach. W takich miejscach zaplanowano 30 nowych zestawów. "Na razie odebrano 10 systemów rejestrujących wjazd pojazdów na skrzyżowanie przy nadawanym czerwonym świetle, w pozostałych lokalizacjach wykonawca prowadzi prace" – informuje Autokult.pl biuro prasowe GITD. To jednak nie wszystko.
Na polskich drogach pojawił się zupełnie nowy rodzaj urządzeń. Chodzi o zestawy, które wykrywają pokonanie przy nadawaniu czerwonego światła przejazdu kolejowo-drogowego. Na razie takich urządzeń ma być jedynie pięć. W przyszłości ich liczba może jednak zostać zwiększona. "Do dziś zamontowano trzy systemy Red Light pracujące na przejazdach kolejowo-drogowych, prace związane z posadowieniem kolejnych dwóch są w trakcie" – informuje mnie GITD.
Cztery potwierdzone wcześniej lokalizację tych systemów to:
- Warszawa (woj. mazowieckie) – ul. Cyrulików/Okuniewska w Rembertowie,
- Wrocław (woj. dolnośląskie) – ul. Szczecińska,
- Radomsko (woj. łódzkie) – ul. Piłsudskiego,
- Leśnica k. Wrocławia (woj. dolnośląskie) – ul. Średzka.
Warto pamiętać, że za niezgodny z przepisami przejazd w takim miejscu na kierowcę może zostać nałożony mandat w wysokości 2000 zł. Dodatkowo do konta kierującej osoby dopisuje się 15 punktów karnych. Łatwo więc nie tylko o utratę istotnej kwoty, ale też prawa jazdy.
Nieoznakowane wozy
Czy można dostać wezwanie od GITD, dotyczące przekroczenia prędkości w miejscu, w którym nie ma fotoradaru? Jak najbardziej. Stanie się tak w przypadku kierowcy przyłapanego przez mobilny fotoradar, umieszczony w pojeździe. Najczęściej nieoznakowanym. Tu również zaszły zmiany.
"33 pojazdy zostały dostarczone i z ich wykorzystaniem prowadzone są już kontrole. W pierwszym etapie było to 11 pojazdów marki BMW G3L, 330i xDrive, o mocy 245 KM, z silnikiem o pojemności 1998 cm3. Na pokładzie tych pojazdów znajdują się urządzenia rejestrujące prędkość Videorapid 2A (ZURAD). Urządzenia te uzyskały wymagane w Polsce zatwierdzenie i zostały dopuszczone przez GUM do wykonywania pomiarów prędkości".
"W drugim etapie dostarczono 22 samochody marki BMW G3L o takich samych parametrach. Na pokładzie tych pojazdów znajdą się urządzenia rejestrujące prędkość – LTI 20/20 TRUCAM II, czyli laserowy miernik z wideorejestracją. Inspektorzy przeszli szkolenia z zakresu wykorzystania ręcznych mierników" – dodaje w odpowiedzi na moje zapytanie biuro prasowe GITD.
System kontroli zachowań kierowców jest coraz bardziej rozbudowany. Warto o tym pamiętać, kiedy następnym razem będziesz wsiadać za kierownicę.