36‑latek dostał mandaty na blisko 16 tys. zł. A to nie koniec kar, jakie mu grożą
Wielu kierowców odczuło wyższe stawki mandatów, które obowiązują od początku 2022 r., ale 36-letni słupszczanin, zatrzymany ostatnio przez policję, rozbił bank. Nie tylko dostał kilka mandatów na łączną sumę 16 tys. zł, teraz też grozi mu więzienie.
25.04.2022 | aktual.: 14.03.2023 12:25
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
21 kwietnia policjanci kryminalni ze Słupska zauważyli białe audi, którego kierowca na widok ich nieoznakowanego radiowozu zaczął zmieniać kierunek jazdy i gwałtownie przyspieszył. Funkcjonariusze postanowili więc skontrolować kierującego, dając mu sygnały do zatrzymania.
36-latek postanowił jednak zignorować znaki i zaczął uciekać. Po drodze popełnił szereg wykroczeń, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W końcu na jednej z ulic uderzył podwoziem auta o próg, w wyniku czego zaczął wyciekać olej, a samochód po kilkunastu metrach się zatrzymał. Mężczyzna próbował jeszcze uciekać na piechotę, jednak policjanci szybko go złapali.
Po kontroli mobilnym narkotestem okazało się, że uciekinier wcześniej zażywał amfetaminę. Ale to był dopiero początek. 36-latek miał zakaz prowadzenia pojazdów, natomiast audi nie tylko nie miało badań technicznych, ale nie było też ubezpieczone. Policjanci mieli również zastrzeżenia co do stanu technicznego auta oraz jego obowiązkowego wyposażenia.
Za wszystkie przewinienia policjanci nałożyli na mężczyznę mandaty o łącznej wartości blisko 16 tys. zł. Słupszczanin musi się dodatkowo liczyć z karą 6 tys. zł od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego za brak obowiązkowej polisy OC.
Ponadto za kierowanie pojazdem po zażyciu narkotyków grozi mu do dwóch lat więzienia, a za niestosowanie się do sądowego zakazu kierowania pojazdami oraz niezatrzymanie się do kontroli — nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Filip Buliński, dziennikarz Autokult.pl