Na południe Polski przyjeżdżają bogacze. Za auto płacą miliony
O tym, że Bugatti wchodzi do Polski, wiedzieliśmy od zeszłego roku. Teraz miało miejsce oficjalne otwarcie salonu na południu kraju.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Nie Warszawa, nie Poznań czy Gdańsk. To Katowice są najgorętszym miejscem w kraju, jeśli chcecie sprawić sobie supersamochód. Salon La Squadra prowadzony przez Grupę Pietrzak teraz może zaoferować prawdziwe unikaty – samochody Bugatti.
– Przez lata pracy z takim markami jak Ferrari, Koenigsegg czy Pagani udowodniliśmy, że polski rynek jest gotowy na marki typu hypercar – informują przedstawiciele dealera.
Centrala marki ulokowana w historycznej posiadłości Bugattich Château St. Jean w Molsheim przy wyborze obiektu w Polsce zwróciła uwagę nie tylko na relację katowickiego dealera z klientami, ale nawet na takie kwestie, jak obecność w jego budynku ekskluzywnej restauracji i spa dla samochodów.
Ale to na relacje warto zwrócić uwagę, bowiem jak dowiadujemy się podczas rozmów, klienci decydujący się na model Bugatti, mają już w garażu auta, które między innymi należą do grona marek, jakie firma reprezentuje na rynku w Polsce.
W Katowicach podczas otwarcia salonu można było przyjrzeć się z bliska modelowi Mistral, który został zbudowany w zaledwie 99 egzemplarzach. Napędza go oczywiście silnik W16, mający 8 litrów pojemności i ponad 1500 KM. Ile taka przyjemność? Cóż, mówimy tu już o kwotach wynoszących ponad 5 milionów euro.
Przesada? Nie do końca. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku sprzedaży modeli Bugatti w zeszłym roku, a 2023 zaczął się równie obiecująco – dowiaduję się w dniu oficjalnego otwarcia salonu. Tak trzymać!