Suzuki Vitara nigdzie się nie wybiera. Drugi lifting na 10‑lecie debiutu
Debiut w 2014 roku, lifting w 2018 roku, co dalej? Na pewno nie emerytura. Suzuki Vitara nadal żyje i ma się dobrze, a światło dzienne ujrzał właśnie kolejny już facelifting tego modelu.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Obecna generacja modelu Suzuki Vitara została pokazana światu już w 2014 r. podczas Paris Motor Show. Do produkcji trafiła rok później, zaś po czterech latach doczekała się faceliftingu. Jak się teraz okazało — pierwszego. Japoński producent postanowił bowiem pokazać właśnie drugi lifting tego modelu, który postanowił dogonić swoje czasy.
Sporo zmian widać, chociażby zerkając na przód auta. Znacznie zmieniono grill oraz reflektory. W przypadku zderzaka możemy mówić o zmianach kosmetycznych, a największą jest chyba ograniczenie chromu. We wnętrzu pojawiło się zaś więcej schowków, lecz pod kątem designu trudno mówić o ewolucji. Ot, lekkie unowocześnienie koncepcji, która według Suzuki nadal działa dobrze.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Istotną zmianą jest nowy system multimedialny, w którego centrum znajduje się ekran dotykowy o przekątnej 9 cali. Z jego poziomu przejdziemy do ustawień auta oraz jego najważniejszych danych. Z systemem info-rozrywki połączymy się zaś przez USB i Wi-Fi, więc uświadczymy tutaj Android Auto i Apple CarPlay. Pełne wsparcie posiada również autorska aplikacja Suzuki Connect.
W odświeżonej Vitarze Suzuki postawiło na znaczne poprawki w kontekście systemów i asystentów bezpieczeństwa. Japończycy chwalą się m.in. systemem DSBS II (Dual Sensor Brake Support II), który jest w stanie wykrywać potencjalne zagrożenia na drodze i na nie reagować na nie. Niezależnie od jego typu, pory dnia czy kąta ewentualnej kolizji.
Poprawiono również system monitorowania kierowcy, który teraz ma być czujniejszy w momentach, gdy ten stanie się senny lub zacznie zasypiać. Unowocześniono adaptacyjny tempomat, system wspomagania utrzymania pasa ruchu czy rozpoznawania znaków drogowych.
Żadnych zmian nie wprowadzono zaś w przypadku gamy silnikowej. Składa się na nią hybryda 1.5 DualJet o mocy 102 KM, sprzężona z 6-stopniową skrzynią AGS, a także miękka hybryda oparta na turbodoładowanym 1.4 BoosterJet — tutaj moc to 129 KM. W obu przypadkach opcjonalnie można połasić się na napęd na cztery koła AllGrip.