Omoda 5 i Jaecoo 7 już w Polsce. "Pękło" 1000 zamówień
Kolejny tydzień, kolejne chińskie marki debiutują w Polsce. Tym razem są to samochody należące do koncernu Chery, który jest największym chińskim eksporterem aut. Poznaliśmy ceny oraz wyposażenie nowych modeli.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
O Omodzie 5 mogliście już u nas przeczytać, bowiem Chińczycy od bardzo dawna starali się utrzymać zainteresowanie na wysokim poziomie – nie brakowało umiejętnie dawkowanych informacji oraz kolejnych konferencji prasowych. Jaecoo (czyt. "dżeiko", a nie "jajco") to z kolei ta sama platforma podwoziowa, ale marka kierowana jest do młodych, ambitnych, mieszkających w miastach, wybierających odpoczynek na łonie natury w weekend.
Omoda 5 to kompaktowy SUV segmentu C. I choć dostępna jest w wersji elektrycznej (a jak!), to w Polsce zadebiutowała z jednostką spalinową o pojemności 1,6 litra generującą 147 KM i 275 Nm momentu obrotowego. Ma cztery cylindry, bezpośredni wtrysk, zmienne fazy rozrządu i łączona jest z siedmiobiegową przekładnią automatyczną.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Omodę 5 można kupić już za 115 tys. zł i w tej cenie dostaniemy całkiem sporo: 7-letnią gwarancję, 18-calowe felgi, światła w technologii LED, czujniki i kamerę cofania, bezkluczykowy dostęp czy tapicerkę ze skóry ekologicznej. Za 129 500 zł otrzymamy okno dachowe, elektrycznie unoszoną klapę bagażnika czy system audio Sony z 8 głośnikami.
Jaecoo 7 wykorzystuje ten sam napęd, ale oferowany będzie też jako hybryda plug-in z zasięgiem elektrycznym na poziomie 88 km. Tutaj jednostka spalinowa ma pojemność 1,5 litra. Dokładna specyfikacja ma zostać udostępniona później.
Jaecoo 7 startuje z poziomu 139 900 zł. Jego lista wyposażenia też może robić wrażenie: 19-calowe felgi, "pełne" LED-y, elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele, szklany dach i elektrycznie podnoszona klapa bagażnika. Topowa wersja Offroad to już okolice 160 tys. zł. W tej cenie dostaniemy dodatkowo napęd 4x4 oraz podgrzewaną szybę, kierownicę i tylną kanapę.
Chery poinformowało, że w Polsce już zebrano 1000 zamówień na ich samochody. Na razie są one produkowane w Chinach, ale koncern przejął byłą fabrykę Nissana w Europie. Plany są bardzo ambitne: jeszcze w tym roku ma zostać sprzedanych łącznie 3200 aut, za to w 2025 roku na polskie drogi ma wyjechać 18 tys. egzemplarzy tych pojazdów. Dla skali: to wynik sprzedaży "osobówek" w okresie styczeń – sierpień 2024 takich producentów jak Mercedes czy Hyundai i znacznie wyższy niż np. Renault.
Producent oferuje 7-letnią gwarancję, a do końca roku będzie on miał wsparcie 30 dealerów. W 2025 roku liczba ta ma wzrosnąć do 45. Wsparcie finansowania zapewnia Santander.