Kia K5 po liftingu. Za granicą się ucieszą
K5 to następca modelu Optima, który nigdy nie trafił na europejski rynek. Auto jest oferowane m.in. w USA i Korei Południowej, gdzie właśnie przeszło lifting.
27.10.2023 | aktual.: 28.10.2023 08:17
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Segment D w Europie powoli staje się wymierającym gatunkiem. Nie oznacza to jednak, że na świecie nie produkuje się takich aut. Jednym z ciekawszych przykładów jest Kia K5, której ostatnia generacja debiutowała w 2019 roku. Teraz doczekała się delikatnego faceliftingu.
Koreańczycy zdecydowali się delikatnie przeprojektować przednią i tylną część pojazdu. Zarówno oświetlenie jak i zderzaki zmieniono w taki sposób, by bardziej przypominały najnowsze modele marki (także te elektryczne).
Przy okazji zaktualizowano także gamę lakierów nadwozia i wzorów felg. To jednak detale, które jedynie podkreślają największą zaletę modelu, jaką jest klasyczna linia o lekko sportowym zacięciu.
Więcej dzieje się we wnętrzu, gdzie zagościły dwa zakrzywione ekrany połączone w jeden panel. Warto jednak odnotować, że towarzyszą im liczne fizyczne przyciski. Ergonomia i obsługa nie powinny więc nastręczać problemów.
Jeśli chodzi o ciekawe elementy wyposażenia, Kia dodała czytnik linii papilarnych pozwalający rozpoznać użytkownika. Nowością jest też system kamer wysokiej rozdzielczości monitorujący sytuację dokoła pojazdu.
A co z silnikami? Z europejskiej perspektywy gama wydaje się absolutną klasyką. K5 w Korei kupimy bowiem z wolnossącą, 160-konną dwulitrówką, 180-konnym, doładowanym 1.6 czy dwulitrową hybrydą opartą na 152-konnej jednostce.
Kwoty w salonach startują od 27840000 wonów, co w przeliczeniu daje jakieś 86 tys. zł. Jak widać, w Europie możemy pomarzyć nie tylko o takich autach, ale i cenach.