Ekolodzy mogą się schować. Ford pokazał Bronco Raptora
Podczas gdy w Europie producenci starają się upchnąć w gamie jak najwięcej hybryd (oczywiście z racji ekologii), Ford w Stanach Zjednoczonych tworzy auta wykraczające poza zdrowy rozsądek. Ostatnim przykładem takiego działania jest Bronco Raptor.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Raptor – nazwa, która nie tylko świetnie brzmi, ale też oznacza jedne z najlepszych z zabawek offroadowych na rynku. Nawet europejski Ranger Raptor, sprzedawany z silnikiem Diesla o pojemności 2 l, robi bardzo dobre wrażenie, a jego zawieszenie jest gotowe na podbijanie wydm. Test rangera raptora możecie przeczytać tutaj.
Bronco Raptor, którego na razie nie zobaczymy oficjalnie w Europie, jest szerszy o 25 cm w stosunku do "zwykłej" wersji. Ma prawie 2 m wysokości, lecz to wszystko oznacza, że nie jest najlżejszym autem na rynku – waży 2600 kg.
By napędzić takiego potwora, inżynierowie Forda zdecydowali się na zainstalowanie podwójnie doładowanej jednostki V6 o pojemności 3 l i mocy 405 KM, generującej 563 Nm momentu obrotowego. Klienci znają ją z Explorera ST, ale tutaj ma zupełnie inne oprogramowanie i jest gotowa na pracę w wysokiej temperaturze.
Nie ma skrzyni manualnej – producent instaluje tu tylko 10-biegową przekładnię automatyczną. Poprawiono centralny dyferencjał, wrzucono mocniejsze sprzęgło, a tryb Baja pozwali uruchomić tryb anti-lag, który utrzyma odpowiednie doładowanie silnika.
Jakby tego było mało, zdecydowano się na założenie wyczynowych osi Dana oraz adaptacyjnych amortyzatorów znanych z Forda F-150 Raptor. Koncepcja zawieszenia mocno opiera się na rozwiązaniach z serii Ultra4. Dlatego też nie tylko wzmocniono ramę, ale i słupki B i C. Nie zapomniano też o osłonach podwozia.
Nie da się ukryć, że Bronco Raptor jest autem przygotowanym na najcięższy teren, ale nie oznacza to, że wyposażenie jest spartańskie. Standardowo mamy 12-calowy ekran multimediów, kamery 360 stopni, a pakiet Lux dodaje chociażby 10 głośników marki B&O oraz adaptacyjny tempomat.
Zamówienia na Bronco Raptora ruszą w marcu, a przewidywana cena to ok. 70 tys. dolarów. To co najmniej dwa razy więcej niż w przypadku bazowej wersji.