"Rzeki to nie tory rajdowe"! Apel do kierowców uprawiających off‑road
Koalicja Ratujmy Rzeki wystosowała na mediach społecznościowych apel do kierowców samochodów terenowych czynnie uprawiających off-road, by nie niszczyli koryt rzek. Przypominamy, że jazda korytami rzek legalna nie jest.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
"Kierowcy 4x4, apelujemy o wrażliwość i przestrzeganie prawa! Rzeki to nie tory rajdowe!" - czytamy w poście na facebooku skierowanym do środowiska off-road.
Przypominam, że jazda po bezdrożach musi być bardzo rozważna, bo zgodnie z prawem nie jest to w pełni legalne, a nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Natomiast za niszczenie obszarów wodnych grożą grzywny, nawet do 1000 zł zgodnie z art. 81. Kodeksu Wykroczeń.
Dotyczy to także terenów leśnych. Nawet jeśli w lesie jest droga, to nie oznacza, że można nią legalnie się poruszać. W polskim prawie obowiązuje zakaz wjazdu do lasu, a jedynie znaki informujące o prawie wjazdu dają taką możliwość.
Ostrożnym należy być także na terenach prywatnych, w tym polach uprawnych czy łąkach, ale nawet drogach dojazdowych do pól - zwłaszcza teraz, kiedy takie drogi są trudno przejezdne przez błoto, a zniszczenie takiej drogi może być kłopotliwe dla jej właściciela, np. rolnika chcącego dojechać na pole.
Dlatego też cenne są np. takie inicjatywy jak siedlecka grupa offr-roadowa NATURAL-nie 4x4, która promuje legalny off-road po trasach, na których ma się pozwolenie. Warto wspomnieć też o organizacji Bałtowskie Bezdroża, która w ubiegłym roku wydała przewodnik po legalnych trasach off-roadowych.