Delage D12 w końcu w produkcji. To 1100-konna hybryda oparta na V12
Francuski producent zamierza stworzyć zaledwie 30 egzemplarzy. Każdy ma kosztować około 2,3 mln dolarów.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Historia marki Delage sięga początków XX wieku. W kolejnych dekadach marka wsławiła się rywalizacją z takimi legendami jak Bugatti czy Ferrari. Niestety w 1953 roku zakończyła działalność.
Została wskrzeszona blisko siedem dekad później, w 2019 roku. Po czterech latach od tych wydarzeń jest gotowa do oficjalnego wypuszczenia produkcyjnego modelu. To hipersamochód D12 inspirowany światem Formuły 1. Wyróżnia się nie tylko niepowtarzalną prezencją, ale i mocnym napędem.
Sercem D12 jest 7,6-litrowy silnik V12 wspierany dodatkową jednostką elektryczną. Łączna moc zestawu przekracza 1100 KM. Szczegółowe osiągi nie są znane, ale z pewnością nie rozczarują.
Dwumiejscowe nadwozie z fotelem pasażera umieszczonym tuż za kierowcą wykonano w całości z włókna węglowego. Zjawiskowe jest też zawieszenie wzorowane na bolidach Ferrari i McLarena z lat 90. Jeszcze większe wrażenie robi wnętrze z minimalistycznym wolantem zamiast kierownicy.
W kabinie zasiądą tylko wybrańcy. Powstanie bowiem jedynie 30 egzemplarzy, a każdy z nich będzie kosztował 2,3 mln dolarów.