Prezes pławił się w luksusach. Koncern podał, ile mu płacili
Były prezes koncernu Stellantis budził wiele kontrowersji nie tylko z powodu niezrozumiałych decyzji biznesowych, ale i horrendalnych zarobków. Po jego odejściu koncern szczegółowo podsumował wynagrodzenia. Suma robi wrażenie.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Gdy Tavares szefował koncernowi Stellantis, uchodził za jednego z najlepiej wynagradzanych prezesów w branży motoryzacyjnej. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, o jakich kwotach mowa.
Coroczne sprawozdania finansowe koncernu odsłaniają szokujące dane. Wynika z nich, że w 2021 roku, gdy właściwie narodził się Stellantis, całkowite wynagrodzenie Tavaresa wyniosło 19 153 507 euro. W kolejnym roku suma była jeszcze większa - 23 459 006 euro. Rekordowy okazał się jednak rok 2023, gdy Tavares zarobił aż 36 494 025 euro. Ostatni rok urzędowania - 2024 - zamknął natomiast wynikiem 23 085 718 euro. Łącznie daje to kwotę 102 192 256 euro przez cztery lata.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Co ciekawe, większość tej sumy stanowią premie i świadczenia dodatkowe, gdyż bazowa, roczna pensja Tavaresa oscylowała w granicach 2 mln euro. Na tym jednak nie koniec - do szokującej kwoty trzeba bowiem dodać kolejne 2 mln za przedwczesne zerwanie umowy wypłacone natychmiast, w grudniu 2024 roku oraz kolejną transzę w wysokości 10 mln zaplanowaną na styczeń 2026 roku (wtedy kończy się faktyczna umowa Tavaresa).
Wszystko to stanowi kontrast dla słabej kondycji spółki, która w 2024 roku odnotowała 70-procentowy spadek zysku netto i 17-procentowy spadek przychodów.