Michelin zawiesza działalność w Rosji z powodu trudności spowodowanych sankcjami
Michelin to kolejna firma, która musiała podjąć bolesne decyzje w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Producent opon ogłosił właśnie zawieszenie produkcji w Rosji i zamknięcie eksportu do tego kraju.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Francuski Michelin był pierwszym zagranicznym producentem opon, który zdecydował się ulokować swoje fabryki w Rosji, w 2004 roku. Wówczas nikt nie przewidywał, że 18 lat później trzeba będzie wstrzymać swoje biznesy na Wschodzie.
W obliczu wojny w Ukrainie Michelin nie miał innego wyjścia. Sankcje nałożone na Rosję mocno utrudniają tamtejszą działalność: "Mamy spore trudności z dostawami, co odbija się na płynności finansowej. Do tego dochodzi niestabilność waluty" - mówi przedstawiciel firmy cytowany przez agencję Reuters.
Jak dotąd Michelin produkował w Rosji około 2 mln opon rocznie. Głównie na lokalny rynek oraz północne kraje Europy. Choć liczba wydaje się imponująca, w skali globalnej nie powinna znacząco naruszyć kondycji francuskiej firmy - Rosja odpowiadała za 2 proc. całkowitej sprzedaży koncernu.
Reuters podkreśla, że mimo przestojów rosyjscy pracownicy firmy wciąż otrzymują wynagrodzenia. Obecnie producent poszukuje alternatywnych rozwiązań pozwalających nadrobić straty.