Egzaminowana uderzyła w samochód. Razem z egzaminatorem uciekła z miejsca zdarzenia
Kandydaci na kierowców podczas kursów powinni uczyć się nie tylko zasad kierowania pojazdem i przepisów, ale także ograniczonego zaufania, szacunku do innych uczestników ruchu i odpowiedzialności za swoje czyny. Przedstawiony film pokazuje, że tego ostatniego zdecydowanie zabrakło.
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Egzamin na prawo jazdy to z pewnością wielkie przeżycie dla potencjalnego kandydata na kierowcę. Emocje sięgają zenitu, szczególnie w momencie, gdy popełnimy błąd, niweczący nasze szanse na uzyskanie uprawnień.
Taka sytuacja nastąpiła na początku stycznia na jednej z warszawskich ulic, gdy podczas próby równoległego parkowania, egzaminowana źle oceniła odległość od pojazdu zaparkowanego za nią i w niego uderzyła. Całe zajście zarejestrował komórką jeden z mieszkańców pobliskiego bloku.
Kolizja podczas egzaminu na prawo jazdy i ucieczka egzaminatora (czytaj opis) #391 Wasze Filmy
Egzaminator po zapoznaniu się z sytuacją zamienił się miejscami z kobietą i odjechał z miejsca zdarzenia. Właściciel uszkodzonego nissana został o całym zajściu poinformowany przez nagrywającego. Wraz z materiałem filmowymi i uzyskanymi danymi udał się do odpowiedniego Ośrodka Ruchu Drogowego i przedstawił sytuację (pierwotnie wysłany do nich mail pozostał bez odpowiedzi).
Jeszcze większym dla właściciela (i dla mnie) zaskoczeniem było, gdy zarówno egzaminator, jak i kierownik ośrodka stwierdzili, że do zderzenia nie doszło. Jak jednak widać na zdjęciu, uszkodzenia uderzonego pojazdu są ewidentne.
Po zgłoszeniu sprawy na policję kierownik ośrodka zmienił zdanie i przyznał właścicielowi auta, że do kontaktu jednak doszło i jest gotów na rozwiązanie sprawy. Jak pisze poszkodowany, nie ma on już jednak ochoty na polubowne załatwienie sprawy. Pozostaje czekać na dalszy rozwój sytuacji.