Przejazd autostradą A4 znów ma podrożeć. Zmiany już w kwietniu

Kierowcy podróżujący autostradą A4 między Katowicami a Krakowem powinni szykować się na kolejną podwyżkę. Zarządca koncesjonowanego odcinka drogi złożył do GDDKiA wniosek o podwyższenia opłat pobieranych na bramkach. Choć różnica wydaje się niewielka, to kolejna w ostatnich latach podwyżka.

Autostrada A4
Autostrada A4
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Stalexport Autostrada Małopolska S.A.
Filip Buliński

06.02.2025 | aktual.: 06.02.2025 11:26

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Coroczne zwiększanie opłat za przejazd autostradą A4 powoli staje się normą. Spółka Stalexport Autostrada Małopolska, która zarządza koncesjonowanym odcinkiem autostrady A4 między Krakowem i Katowicami, złożyła do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wniosek o podwyższenie stawki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jeśli GDDKiA go zaakceptuje, kierowcy pojazdów kat. 1 innych niż motocykle (pojazdy samochodowe o dwóch osiach) od 1 kwietnia 2025 r. zapłacą na każdej z bramek w Balicach i Mysłowicach po 17, zamiast dotychczasowych 16 zł. Za przejazd kierowcy od wiosny zapłacą więc łącznie 34 zł, a jeśli będą jechać w dwie strony – aż 68 zł. Przypomnijmy, że rok temu podwyżka także wynosiła 1 zł, ale w 2022 r. opłata wynosiła jeszcze 12 zł. Oznacza to wzrost stawki aż o blisko 42 proc. w przeciągu zaledwie 3 lat.

W przypadku pojazdów kat. 2, 3, 4 i 5 (w uproszczeniu – pojazdy osobowe z przyczepami oraz pojazdy ciężarowe), opłata wzrośnie z 49 do 52 zł. Pokonanie całego odcinka będzie się więc wiązało z koniecznością zapłacenia aż 104 zł.

Kierujący pojazdami 2 i 3 kategorii (pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze i pojazdy samochodowe o dwóch osiach z przyczepami oraz pojazdy samochodowe o trzech osiach i pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze z przyczepami) będą mogli jednak liczyć na bonifikatę (obecnie wynosi ona 20 zł), której wysokość zostanie osobno skonsultowana z GDDKiA.

Kierowcom z pewnością nie spodobają się kolejne podwyżki na odcinku autostrady A4, którym bynajmniej nie jeździ się łatwo i płynnie. W ostatnich latach nie brakowało szeregu remontów i utrudnień. Rok temu koncesjonariusz tłumaczył wzrost opłat podwyżkami kosztów usług budowlanych czy asfaltu.

Ciągłe remonty wynikają z kolei z umowy, jaką obecny zarządca drogi ma z GDDKiA. Stalexport Autostrada Małopolska S.A. musi bowiem zintensyfikować prace związane z utrzymaniem drogi, zanim ta oficjalnie trafi w ręce państwowej spółki. To ma nastąpić w 2027 r. Wówczas z opłat zwolnione zostaną samochody osobowe oraz motocykle, co potwierdzone zostało rok temu.

Komentarze (8)